• 29 czerwca 2022

Powiedzielibyśmy, że życie na odwyku przypomina katastrofę samolotu.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że życie na odwyku jest jak katastrofa lotnicza: ciągle rozrzucasz odłamki.

Moje myśli są rozrzucone jak szczątki na otwartym polu po katastrofie lotniczej, a ja tkwię samotnie, szukając czarnej skrzynki. Jak się tu znalazłem? Jak to się stało tak szybko? A może po prostu nie zauważyłem, że niekończące się zejście w ciemną otchłań? Życie, jakie znałem, wydaje się być odległym wspomnieniem, ale wiem, że pośród tych wszystkich gruzów kryje się niesamowity, pewny siebie człowiek, którym kiedyś byłem. Moim zadaniem jest przedrzeć się przez te gruzy i odnaleźć go. Nie będzie to łatwe zadanie, ale o co w życiu warto walczyć? Życie to nie tylko słońce i tęcza, wszyscy musimy to przyznać. To, jak radzimy sobie z przeciwnościami, świadczy o naszej prawdziwej sile charakteru.

Czy jesteś gotów zrobić to, co trzeba?

Czy masz w sobie siłę, by przedrzeć się przez masę gruzu i znaleźć swoją czarną skrzynkę? Czy jesteś gotów zrobić wszystko, aby odnaleźć osobę, którą wiesz, że możesz być?

Wszyscy jesteśmy warci poszukiwań. Nie chodzi o to, by szukać osoby, do której chcemy się po prostu dopasować, a mimo to czuć się nieswojo we własnej skórze. Nigdy nie należy dążyć do dopasowania się, ponieważ oznacza to jedynie, że zmieniamy to, kim jesteśmy, dla dobra kogoś innego. I jak powiedział Steve Jobs,

"Nie daj się złapać w pułapkę dogmatu - czyli życia z rezultatami myślenia innych ludzi. Nie pozwól, by hałas opinii innych zagłuszył Twój własny wewnętrzny głos".

Zamiast skupiać się na tym, by zadowolić wszystkich wokół, musimy czuć się dobrze z tym, kim jesteśmy, a nie z jakąś fałszywą postacią, którą stworzyliśmy dla naszych rzekomych przyjaciół. Gdzie oni byli, kiedy twój samolot rozbił się na ich oczach? Czy pomagali Ci w przeszukiwaniu wraku, który nazywałeś życiem? Jeśli nie, to najwyraźniej nie byli przyjaciółmi, tylko ludźmi, którzy zmusili cię do przemiany w kogoś, kim nie byłeś, tylko po to, byś dopasował się do ich potrzeb i pragnień. Nie brzmi to dla mnie jak radosne życie ani jak ludzie, z którymi chciałbym spędzać czas.

Uwięzieni w dogmatach

Jeśli musimy zmieniać to, kim jesteśmy, dla kogoś innego, to jesteśmy uwięzieni w dogmatach, z których nie ma ucieczki, dopóki nie postawimy siebie na pierwszym miejscu. Skupiając się na sobie w momencie rozpoczynania procesu zdrowienia, pozwalasz sobie na niepodzielną uwagę, którą musimy mieć na początku procesu, zwłaszcza w tych trudnych pierwszych miesiącach, kiedy wydaje się, że jesteśmy otoczeni przez rozpraszacze. Jeśli chcesz zacząć zdrowieć i odkrywać na nowo swoje życie bez alkoholu i narkotyków, musisz być dla siebie priorytetem numer jeden. To NIE jest samolubne w żaden sposób, w żadnej formie, ani kształcie. To oni są egoistami, bezdusznie zmuszając cię do dostosowania się do ich sposobu postępowania, bo w przeciwnym razie odwrócą się od ciebie. Prawdziwy przyjaciel będzie cię wspierał w budowaniu mężczyzny lub kobiety, którymi pragniesz być, przemierzając pole za polem, tuż przy twoim boku, ponieważ widzi i wie, że jesteś zdolny do czegoś więcej. To oni pierwsi wyciągną latarki.

Jedyną osobą, która powinna kiedykolwiek zmusić Cię do zmiany, jesteś TY sam. Jeśli jest coś, czego TY w sobie nie lubisz, to Ty jesteś odpowiedzialny za to, by coś z tym zrobić. Nikt inny. Nie możesz obwiniać nikogo poza sobą, jeśli decydujesz się być kimś, kim nie jesteś, aby się dopasować; to twoja wina. Pamiętajcie, że to wy zdecydowaliście się przebywać w otoczeniu tych ludzi. Powiem Ci z pierwszej ręki, że to przerażająco bezbronne i upokarzające, gdy trzeba postawić wszystko na swoim, by zmienić osobę, którą się było przez tak długi czas, nawet jeśli wiedziało się, że nie jest to osoba, którą miało się być. Nikt nie chce zostać narkomanem lub alkoholikiem. Ale życie się toczy, żyjesz i uczysz się.

Pozbywanie się resztek

To właśnie podczas procesu uczenia się odkrywamy nasze prawdziwe wady i defekty, które ma KAŻDY, nie tylko ci, którzy wypadli z obiegu i wpadli w cyniczny cykl uzależnienia. Zaakceptowanie tych wad i niedoskonałości charakteru to pierwszy krok do zmiany w osobę, którą chcemy być, do stania się najlepszą możliwą wersją siebie, jaka istnieje. Akceptując to, kim jesteśmy, znaleźliśmy brakującą czarną skrzynkę. Po jej odnalezieniu możemy rozpocząć to, co może wydawać się niełatwym zadaniem - poskładanie szczątków z powrotem do kupy, aby stworzyć niezniszczalną wersję nas samych, lepszą niż kiedykolwiek wcześniej. Ja już podjąłem to wyzwanie. Od Ciebie zależy, czy do mnie dołączysz.

Jestem tu po to, by powiedzieć Ci, że jest na to sposób; musisz mieć chęć, otwarty umysł i motywację, by odnaleźć najlepszego siebie , jaki istnieje. Odłóż swoje ego na bok, ponieważ ten lot nie będzie odbywał się na autopilocie. Czeka Cię żmudna praca do wykonania, każdego dnia do końca życia. To będzie bolesne, nie ma co ukrywać. Ale kiedy już ruszysz, czas płynnie się zatrzyma, ból złagodnieje, a Ty zatracisz się w pasji, o której istnieniu nie miałeś pojęcia. Tą pasją jest Twoja niezaprzeczalna miłość do SIEBIE. Bo bądźmy szczerzy? Jeśli nie pokochasz siebie, kto to zrobi?

Teraz możesz swobodnie poruszać się po kabinie.

Warto przeczytać:

Czym jest polineuropatia alkoholowa? Czytaj więcej
Agresja po alkoholu – dlaczego alkoholik jest agresywny? Czytaj więcej
Objawy zespołu abstynenckiego Czytaj więcej
Share :

Może Cię zainteresować