• 26 stycznia 2022

Unikanie dna jest dobre

Mówi się, że problem z dobrą radą polega na tym, że zazwyczaj koliduje ona z naszymi planami. W duchu ludzkiej tendencji do dawania rad w wiadrach i przyjmowania ich w ziarnach, SMART Recovery rozpoczyna swoje spotkania prosząc uczestników o powstrzymanie się od udzielania rad, a zamiast tego zachęca ludzi do oferowania innym pomysłów do rozważenia. W tym tygodniu artykuł jest pierwszą odsłoną serii, która będzie oferować pomysły do rozważenia, a nie bezpośrednie porady, jak poprawić raczej ponure wyniki leczenia problemów uzależnień. W tym tygodniu pomysł do rozważenia jest to, że unikanie dna jest dobre.

Rock Bottom

Pojęcie dna oznacza, że jeśli chcę zmienić wzór uzależniającego zachowania, to muszę stracić wszystko i uderzyć w najniższy możliwy poziom, zanim się zmienię. Poza zniechęcającym przesłaniem, że muszę zniszczyć i zrujnować wszystko, co ma dla mnie znaczenie, istnieje oczywisty logiczny fałsz w pojęciu, że prawdziwa utrata wszystkiego zmotywuje do czegoś innego niż intensyfikacja autodestrukcyjnych zachowań. Właśnie wtedy, gdy wszystko jest stracone, substancje są najbardziej atrakcyjne. Intensywność używania substancji jest bezpośrednim odzwierciedleniem intensywności bólu, więc dodawanie więcej bólu i straty poprzez popychanie kogoś w kierunku dna jest nie tylko mało pomocne, ale prawdopodobnie wręcz szkodliwe.

Unikanie dna

Zamiast czekać, aż ktoś całkowicie zniszczy wszystko, co święte, zanim zaoferuje pomoc, może zamiast tego warto przewidzieć potencjalny problem i dostosować się do niego, zanim dojdzie do tragicznych sytuacji. Unikanie katastrofy jest na ogół opłacalnym przedsięwzięciem. Ludzie naprawdę tracący wszystko i powracający z powrotem, który zawstydza niedawnego mistrza Tigera Woodsa, zdarzają się, ale jest to wyjątek, a nie reguła. Regułą jest to, że kiedy ludzie sięgają dna, takie rzeczy jak apatia, rozpacz i zażywanie narkotyków nasilają się, ponieważ nie mają już nic do stracenia.

Warto rozważyć pomysł, aby pomóc ludziom uniknąć dna i oszczędzić im bólu, upokorzenia i cierpienia, które się z nim wiążą. Czekanie z pomocą ludziom, którzy chcą zmienić wzorzec używania substancji, aż sięgną dna, przypomina odmowę leczenia raka, dopóki nie rozprzestrzeni się on na całe ciało - leczenie może nadal działać, ale prawdopodobieństwo, że zadziała jest znacznie mniejsze niż w przypadku wczesnego wykrycia raka i podjęcia natychmiastowych działań.

Zamiast czekać, aż ludzie stracą wszystko, możemy poszukać tego, co Carlo DiClemente nazywa "punktami krytycznymi", czyli niekorzystnych konsekwencji, które zwiększają motywację do zmiany (np. jazda pod wpływem alkoholu, żenujące zachowanie na firmowym przyjęciu świątecznym itp.) Mój mądry mentor, dr A. Thomas Horvath, powiedział mi na początku mojego szkolenia z nim, że ludzie mają tendencję do zmiany, gdy tracą więcej niż myśleli, że kiedykolwiek będą i nie chcą tracić więcej. Kiedy ludzie naprawdę tracą wszystko, pozytywne wyniki są rzadkie. Mając coś do stracenia motywuje nas do utrzymania tego, nie mając nic do stracenia motywuje nas do powiedzenia "zapomnij o tym" w wersji R-rated.

Warto przeczytać:

Czym jest polineuropatia alkoholowa? Czytaj więcej
Agresja po alkoholu – dlaczego alkoholik jest agresywny? Czytaj więcej
Objawy zespołu abstynenckiego Czytaj więcej
Share :

Może Cię zainteresować

SMART Odzyskanie vs. AA

Istnieje wiele opcji odzyskiwania dostępne dla tych, którzy mają do czynienia z uzależnieniem, i to jest...